niedziela, 8 marca 2015

"Pierwszy telefon z nieba" Mitch Albom

Podobno wiara czyni cuda. A czy cud potrafi sprawić, że uwierzymy we wszystko?

"Cuda dzieją się po cichu każdego dnia - w sali operacyjnej, na wzburzonym morzu, w niespodziewanym pojawieniu się nieznajomego na poboczu drogi. Rzadko się je zapisuje. Nikt nie notuje wyników. Jednak raz na jakiś czas cud ogłasza się światu. A kiedy do tego dochodzi, wiele się zmienia..." *

Coldwater to małe, senne miasteczko w stanie Michigan, gdzie każdy zna się od podszewki. Życie toczy się tu powoli i bez uniesień, a do największych atrakcji należą okazjonalne festyny i licealne rozgrywki futbolowe. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Podczas niedzielnego nabożeństwa jedna z mieszkanek ogłasza, iż od jakiegoś czasu regularnie otrzymuje telefony z zaświatów, a ku zaskoczeniu wszystkich okazuje się, że ludzi takich jak ona jest więcej. Od tej pory Coldwater nigdy już nie będzie takie samo...




Zacznę może od tego, że "Pierwszy telefon z nieba" opowiada nie tyle o cudzie samym w sobie, co o przemożnej chęci uwierzenia w niego. Osią napędową jest tutaj wielka tęsknota za tymi, którzy odeszli i emocje, które towarzyszą takiej stracie na przestrzeni kolejnych lat, gdyż właśnie Ci, którzy sięgneli dna rozpaczy są w stanie uwierzyć we wszystko...

Jednym pogodzenie się z utratą bliskich przychodzi łatwiej, innym nieco trudniej, ale nie ma chyba osoby, która mając możliwość otrzymania tytułowego "telefonu z nieba" i rozmowy z mamą, mężem czy siostrą nie skorzystałaby z okazji i nie spytała: dobrze Ci tam? Czym właściwie jest to niebo?

Jednak jedną sprawą jest otrzymanie takiego telefonu, a zupełnie inną skonfrontowanie się z głosem zmarłego i tym, co zostaje podczas takiej rozmowy powiedziane. Początkową radość i ulgę zastępuje coraz większa tęsknota, z każdym kolejnym telefonem pojawia się coraz więcej znaków zapytania, a rany, które po utracie bliskiego zdążyły się już nieco zabliźnić odżywają na nowo i nie pozwalają już  normalnie funkcjonować. Czy nie jest to abyt zbyt wysoka cena?


Wiara, podobnie jak i niebo czy miłość, dla każdego oznaczają coś innego, stąd też nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Inaczej zachowałbyś się Ty, inaczej ja, a jeszcze inaczej zachowa się każdy z naszych bohaterów. Fascynujące jest to, jak różne może być spojrzenie na jedną i tą samą kwestię przez kilka osób i jak wielki wpływ na myślenie jednostki może mieć taka, a nie inna reakcja społeczeństwa, mediów czy Kościoła. Kwestia samego cudu staje się tu bardzo drugorzędna...

Mitch Albom po raz kolejny zaskakuje i wciąga już od pierwszych stron. Zadziwia lekkością z jaką porusza wcale niełatwe tematy i aż do samego końca nie pozwala się od tej słodko - gorzkiej historii oderwać. Książkę czyta się ją jednym tchem, choć tu należy dodać, że "Pierwszy telefon z nieba" pewnie bardziej przypadnie do gustu kobietom niż mężczyznom. Sporo tu subtelności, emocji i niedopowiedzeń ale, wbrew pozorom, nie brakuje też akcji. Wszystko to jest bardzo zgrabnie skomponowane i napisane pięknym językiem.

Uważam, że jest to książka jak najbardziej godna polecenia. Wzrusza, skłania do refleksji, a do tego pozwala nam zbadać nasze własne granice i z lekkim dystansem spojrzeć na takie kwestie jak śmierć, przemijanie, nasz stosunek do najbliższych czy kondycja naszego społeczeństwa, jako ogółu. Podobnie z resztą jak i "Zaklinacz czasu", o którym pisałam tutaj i do przeczytania którego równie gorąco zachęcam. Warto czasem przystanąć i sięgnąć po lekturę tego typu...

Cieszę się, że mogłam tę książkę przeczytać i dziękuję za nią Wydawnictwu ZNAK Literanova.

"(...) to strach sprawia, że traci się życie... po troszeczku...To co dajemy strachowi, zabieramy wierze...." **

*"Pierwszy telefon z nieba" Mitch Albom, Wydawnictwo ZNAK Literanova, Kraków 2015, str. 27
**tamże, str. 146

2 komentarze:

  1. Mam książkę na e-booku, postaram się ją jutro zacząć podczas podróży na uczelnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury i koniecznie daj znać jak Twoje wrażenia! :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!