sobota, 11 kwietnia 2015

"Osobliwy dom pani Peregrine" Random Riggs



Osobliwość
1. «coś, co występuje rzadko i zwraca uwagę swoją niezwykłością»
2. «osobliwy charakter czegoś» *



Jacob Portman jest dzieckiem jakich wiele. Prowadzi spokojne życie chłopca z dobrego domu, marzy o tym aby zostać wielkim odkrywcą, a w momencie kiedy go poznajemy, jego największym przyjacielem i autorytetem jest nieco specyficzny dziadek Abraham, przez najbliższych zwany Abe. To właśnie on objaśniał Jacobowi świat, pokazywał mapy, tajemnicze zdjęcia i opowiadał fascynujące historie o bardzo nietypowym sierocińcu na dalekiej wyspie w którym rzekomo mieszkał lata temu, kiedy to musiał uciekać z ogarniętej wojną Europy. Historie o tym domu i jego specyficznych mieszkańcach są tak niesamowite, że nikt w nie nie wierzy, poza Jacobem, oczywiście. Ale i to do czasu.

"Naprawdę mu wierzyłem conajmniej przez kilka lat, przede wszystkim dlatego, że chciałem, tak jak moi rówieśnicy chcieli wierzyć w Świętego Mikołaja. Kurczowo czepiamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary w nie nie okaże się zbyt wysoka." **

Pewnego dnia Abe ginie w bardzo dziwnych okolicznościach, a świat Jacoba rozpada się na kawałki. Dręczą go koszmary, zamyka się on w sobie, aż ostatecznie ląduje u terapeuty. Ten, w porozumieniu z rodzicami Jacoba zachęca go do podróży śladami dziadka, aby znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania, a tym samym ostatecznie uporać się z traumą. Jacob chętnie przystaje na tę propozycję i jakiś czas później wybiera się z ojcem, zapalonym botanikiem na Cairnhol, nie zdając sobie nawet sprawy, że od tej pory nic już nigdy nie będzie takie samo...

Fotografia z książki, źródło
Stwierdzenie, że "Osobliwy dom Pani Peregrinne" jest książką nietypową będzie niedpowiedzeniem roku. Ta książka jest tak wyjątkowa, że nie znam osoby, która przeszłaby obok niej obojętnie. Już choćby ze względu na oprawę. Szalenie klimatyczną, dopracowaną w każdym szczególe i co najważniejsze pełną zdjęć od których mamy ciarki na plecach, a które stanowią oś napędową całej historii przedstawionej w książce. Tutaj należy dodać, że autor przekonuje, iż są to fotografie autentyczne, wygrzebane na różnych targach staroci, więc tym bardziej warto się im przyjrzeć.


Jeśli chodzi o samą historię, to ja byłam nią oczarowana już od pierwszych stron. Ransom Riggs stopniowo wprowadza nas w ten nieco mroczny świat, fantastycznie budując klimat grozy, ale nie takiej w stylu Stephena Kinga, a nieco bardziej ukierunkowanej w stronę zjawisk paranormalnych i magii. Wydawać by się więc mogło, że jest to banalna historia o dziwadłach jakich wiele, ale to nieprawda. "Osobliwy dom Pani Peregrine" jest bardzo dobrze skonstruowaną opowieścią, z ważnym i ponadczasowym przesłaniem w tle. Mamy tu motyw nazizmu, dramat rodzin rozłączonych w czasie wojny, a przede wszystkim wielkiej nietolerancji w stosunku do wszystkiego, co inne.


"Nie były to jednak potwory z mackami i gnijącą skórą [...], lecz potwory o ludzkich obliczach, w eleganckich mundurach, maszerujące równym krokiem i tak boleśnie banalnie, że człowiek rozpoznawał w nich monstra dopiero, kiedy było już za późno."***

Książkę Ransoma Riggsa polecam z czystym sumieniem. Autor fantastycznie połączył tutaj brutalną, wojenną rzeczywistość z realizmem magicznym i zapętleniem w czasie, wynikiem czego jest książka nietuzinkowa i porywająca, z wartką akcją i całą plejadą bardzo ciekawych bohaterów. Dodając do tego spójną fabułę i piękny styl, otrzymujemy powieść  od której nie jesteśmy w stanie się oderwać i do której chcemy wracać. Z resztą o tym jak bardzo mi się ona podobała najlepiej zaświadczy fakt, że na półce czeka już "Miasto cieni", a więc jej kontynuacja oraz, że nie kto inny, a sam Tim Burton zainteresował się nią na tyle, że postanowił ją zekranizować. Premiera zapowiadana jest na rok 2016.



Osobliwy dom Pani Peregrine"
Random Riggs
Media Rodzina 2012
Liczba str. 395 


*Słownik języka polskiego PWN
**"Osobliwt dom Pani Peregrine", Random Riggs, Media Rodzina 2012, str. 19
*** tamże, str. 18

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas!