sobota, 16 maja 2015

"Kolor purpury" Alice Walker OK

"(...) każden jeden człowiek od czegoś musi zacząć jak chce się poprawić a najlepiej od samego siebie bo to najbardziej po drodze."


Lata trzydzieste, Georgia. Celia jest prostą i ubogą ciemnoskórą dziewczyną, której życie nie rozpieszcza. Najpierw wykorzystywał ją ojciec, później mąż. Bita, gwałcona i poniżana, cierpi w milczeniu. Jakby tego było mało, zostaje zmuszona oddać swoje dzieci do adopcji oraz rozstać się z jedyną bliską jej osobą, siostrą Nettie. W tym momencie jej świat naprawdę się wali. Celia  uporczywie próbuje znaleźć sens takiej egzystencji, a pomaga jej w tym pisanie listów do Boga - nieporadnych, trochę naiwnych, czasem zabawnych, ale zawsze szczerych aż do bólu. To właśnie z tych listów dowiadujemy się wszystkiego o naszej bohaterce, również tego, że po jakimś czasie Celia odkrywa zatajone przez męża listy od Nettie. Okazuje się, że ta po ucieczce z domu wyjechała jako misjonarka do Afryki i od tej chwili śledzimy już historię zarówno jednej, jak i drugiej siostry.

"Kolor purpury" jest powieścią epistolarną. Listy Celii pisane są prymitywnym i pełnym błędów językiem, co początkowo może męczyć i nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak jeżeli już się w ten styl wgryziemy, to z pewnością nie będziemy w stanie się od nich oderwać. Uważam, że fantastycznie oddają one sposób bycia i myślenia naszej bohaterki, a dzięki temu my, czytelnicy, jesteśmy w stanie znacznie mocniej wczuć się w całą sytuację.
"Jesteś czarna, biedna i brzydka, a w dodatku kobita."
Niewątpliwym plusem książki jest wspaniale nakreślone tło społeczno - obyczajowe. Autorka wiernie oddaje senny, małomiasteczkowy klimat i tworzy ciekawych bohaterów. Oprócz historii Celii i Nettie, śledzimy również losy jej męża oraz przyjaciółki Cuksy, a każda z tych osób reprezentuje inny typ człowieka i inaczej sobie radzi z otaczającą go rzeczywistością. Jednak, to właśnie Celia jest typową przedstawicielką ówczesnej kobiety, której  zadaniem było przede wszystkim odchowanie niezliczonej ilości dzieci oraz usługiwanie mężowi. Tyle tylko, że w pewnej chwili zaczyna się ona buntować i kiedy dochodzi do momentu w którym niewiele ma już do stracenia, zaczyna myśleć nie tylko o tym jak  przetrwać, ale również o tym, że chciałaby choć przez chwilę poczuć się kochana i spełniona jako kobieta. I postanawia do tego dążyć za wszelką cenę.
"Jestem biedna, czarna, a może i brzydka i nie umiem gotować. Ale jestem."
"Kolor purpury" to książka piękna i zaskakująca w swojej prostocie. Warto się nad nią pochylić i prześledzić losy Celii, bo jest to nie tylko wzruszająca opowieść, ale także wielka lekcja pokory. Alice Walker po prostu chwyta za serce i zmusza do refleksji, przypominając o tym co w życiu istotne. Warto też dodać, że autorka otrzymała za tę książkę nagrodę Pulitzera oraz American Book Awards, a jej ekranizacja z Whoppie Goldberg w roli głównej długo nie schodziła z list bestsellerów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas!