piątek, 19 czerwca 2015

"Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie" Paul Brannigan

"Zdaniem tych osób pewnie powinienem był stać się jakimś ponurym odludkiem i po prostu zniknąć. Nie ma Nirvany, nie ma mnie i to koniec mojego życia. [...] Nirvana przestała istnieć, gdy ja nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa... i nadal go, kurwa, nie powiedziałem."*
Kim jest Dave Grohl? Najprościej mówiąc: założycielem zespołu Foo Fighters oraz byłym perkusistą Nirvany. Grał on również w zespole Scream oraz dla Iggy’ego Popa, Paula McCartneya czy The Prodigy, jednak powiedzieć, że jest po prostu muzykiem będzie niedopowiedzeniem roku. 
 

Dave Grohl oprócz tego, że jest muzykiem, jest również  wielkim pasjonatem i producentem. Ostre granie ma we krwi i bez wątpienia jest to jego powołanie. Muzyką żyje od dziecka i dla niego nigdy nie było innej opcji niż podążanie tą drogą. Co ciekawe, jest samoukiem i do tego multiinstrumentalistą!

 "Obok łóżka stało krzesło. Klękałem na podłodze, między nogi wkładałem sobie poduszkę, która służyła mi za werbel. Stojące po mojej lewej krzesło wykorzystywałem jako hi-hat, a łóżko służyło mi za tom-tom i blachy. Słuchałem płyt i grałem na tej swojej perskusji, aż szyby parowały od gorąca"**

Tak więc jego edukacja muzyczna, to przede wszystkim winylowe płyty mamy, perkusje tworzone absolutnie ze wszystkiego, gitary z pozrywanymi strunami oraz odwiedzanie wszelkich możliwych punkowych i rockowych koncertów. Czytanie o drodze jaką przeszedł od garażowych kapel do punktu w którym znajduje się obecnie, to wspaniała przygoda i prawdziwy muzyczny rollercoaster. Jest to historia, którą koniecznie trzeba poznać!

Jeżeli chodzi o książkę Paula Branningana, to trzeba przyznać, że - mówiąć kolokwianie - odwalił on kawał dobrej roboty! Prześledził on bardzo dokładnie losy Grohla i nie szczędzi nam szczegółów, które trudno znaleźć gdzie indziej. Dodatkowo nie skupia się tylko na samej jego karierze, ale próbuje również przybliżyć nam całe tło społeczno-muzyczno-obyczajowe Dave'a, dzięki czemu nie tylko poznajemy znacznie lepiej samego Grohla, ale i śledzimy też niejako historię punka i rocka. Czasem nadmiar tych wszystkich faktów może przytłaczać, niemniej bez nich nie ujrzelibyśmy prawdziwej twarzy muzyka, a i ominęłaby nas cała masa świetnej zabawy.





To, co mi się w tej książce najbardziej spodobało, to fakt, że skupiono się faktycznie na treści. Nie jest to biografia, gdzie na co drugiej stronie jest wielkie zdjęcie, a marginesy wynoszą po 5cm i po godzinie lekturę mamy za sobą. Tutaj tekst jest najważniejszy, a zdjęcia są jedynie dodatkiem. Takie biografie lubię i po takie najchętniej sięgam. Dodatkowo, podoba mi się to, że autor książki, który przeprowadził z Grohlem wiele wywiadów, nie tylko przekazuje nam to, co Dave mówił, ale i w jaki sposób to robił - czy się akurat zaśmiał, czy schował głowę w ręce... zabieg ten sprawia, że czujemy się jakbyśmy siedzieli tam razem z nimi i słuchali rozmowy między dwoma kumplami, a nie czytali o dalekiej muzycznej legendzie.

Reasumując, książka Paula Brannigana, to prawdziwa muzyczna uczta  i gratka nie tylko dla fanów Dave'a Grohla, Nirvany i Foo Fighters, ale dla każdego miłośnika muzyki, który chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o przeróżnych muzycznych legendach. Serdecznie ją polecam!

* "Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie" Paul Brannigan, wzdawnictwo SQN, Kraków 2013, str.279
** "Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie" Paul Brannigan, wzdawnictwo SQN, Kraków 2013, str.29

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas!