środa, 13 stycznia 2016

"Sisi. Cesarzowa mimo woli" Allison Pataki

"Kochałam, żyłam, wędrowałam po świecie, ale nigdy nie zdobyłam tego, do czego dążyłam. Oszukiwałam i byłam oszukiwana."
Elżbieta "Sisi", cesarzowa Austrii

źródło
Nie wiem jak Wy, ale ja, jako młoda dziewczyna, uwielbiałam oglądać film o bawarskiej księżniczce Sissi (z Romy Schneider w roli głównej), która to niespodziewanie staje się cesarzową Austrii i odkrywa, że miłość to jedno, ale życie na carskim dworze, to zupełnie inna sprawa... Dobrze, przyznam się - dalej uwielbiam ten film i choć wiem, że jest on okrutnie przesłodzony i niejednokrotnie mija się z prawdą, to i tak nie jestem w stanie przełączyć, jak trafiam na niego w telewizji :)

Jednak dziś nie o filmie, a o książce, bo właśnie przeczytałam powieść Allison Pataki pt.: "Sisi. Cesarzowa mimo woli", która to jest niejako zbeletryzowaną biografią Sissi, a więc Elżbiety Amalii Eugenii von Wittelsbach, choć i tu kilka faktów zostało przemilczanych. Ale o tym za chwilę.

źródło
Akcja powieści rozpoczyna się w Possenhofen, małej bawarskiej wiosce, gdzie 15-letnia księżniczka Sissi spędza czas na zabawach z rodzeństwem, czytaniu poezji i swojej ukochanej jeździe konnej. Jej starsza siostra, Helena zostaje właśnie zaręczona z austriackim cesarzem, Franciszkiem Józefem I, a że nie jest z tego powodu specjalnie szczęśliwa, zabiera na cesarki dwór swoją młodszą siostrę, która ma być jej wsparciem, dopóki ta nie oswoi się z nową sytuacją. Los jednak płata im figla i Franciszek zakochuje się (z wzajemnością) w młodszej z sióstr i ku wielkiej konsternacji otoczenia, postanawia się ożenić właśnie z nią. Sissi jest przeszczęśliwa i z optymizmem spogląda w przyszłość, jednak szybko okazuje się, że pałac jest jedynie złotą klatką w której nikomu nie można ufać, a jej największym wrogiem staje się teściowa, arcyksiężna Zofia, która robi wszystko, aby Sissi upokorzyć  i pokazać jej kto tu tak naprawdę rządzi oraz kto jest dla Franciszka ważniejszy...

Tragiczne losy Elżbiety Bawarskiej zafascynowały już wielu pisarzy, jednak mało któremu udało się dotrzeć do szerszej publiczności. Po części wynika to z tego, iż była to postać bardzo złożona, ale również dlatego, że nie da się przedstawić jej historii bez uwzględnienia tła politycznego, a przy tak dużej ilości wydarzeń i królewskich koneksji, łatwo zniszczyć ciekawą fabułę i sprawić, że książka zamiast bawić, nudzi. Allison Pataki stanęła jednak na wysokości zadania i stworzyła powieść, którą czyta się jak najlepszy romans historyczny, choć nie ma co ukrywać, że więcej tu tych gorzkich, aniżeli słodkich momentów.

Sama fabuła jest szalenie wciągająca, choć jak już wspomniałam we wstępie, wiele wątków zostało przemilczanych. Jako, że przed lekturą obejrzałam także kilka filmów dokumentalnych na temat naszej bohaterki, wyłapałam w książce sporo nieścisłości, które w mniejszym lub większym stopniu zatarły prawdziwy obraz Sissi. Jako przykład może nam posłużyć narcystyczna natura Elżbiety, która to miała (Elżbieta, nie natura ;) ) prawdziwą obsesję na punkcie swojego wyglądu i większą część dnia spędzała na morderczych ćwiczeniach, kilkugodzinnej toalecie czy dobieraniu garderoby. Natomiast w książce wątek ten jest lekko liźnięty i przedstawiony w raczej dobrym świetle. Podobnie, jak i Franciszek. Czytając powieść Pataki odnosimy wrażenie, że był to człowiek mocno zdominowany przez matkę, ale w gruncie rzeczy bardzo wrażliwy, natomiast wszelkie źródła historyczne przedstawiają go jako władcę, który był bardzo ograniczony w swych poglądach, szczycił się tym, że nigdy nie czyta książek i, którego nie interesowało nic poza polityką i polowaniami. Takich przykładów można by mnożyć, jednak nie chcę się bardziej wgłębiać w ten temat, bo nie to jest tu najważniejsze.

Znacznie ważniejsze jest to, że książkę mimo tych wszystkich biograficznych niedociągnięć czyta się naprawdę fantastycznie i w gruncie rzeczy dość szczegółowo można poznać losy Sissi, gdyż pomijając  niepełny rys psychologiczny naszej bohaterki, wszelkie wydarzenia zgodne są z rzeczywistymi. Ponad to, znajdziemy tu rewelacyjnie nakreślone tło społeczno - obyczajowe, poznamy dworskie zwyczaje o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia, a nawet podpatrzymy co się jadało w cesarskim pałacu oraz to, jak się  ubierały ówczesne damy dworu. Już choćby z tego względu warto sięgnąć po tę książkę.

Jeżeli chodzi o styl Pataki, to jest on bardzo przyjemny i nienachalny. Autorka nie nadużywa takich znaków interpunkcyjnych jak pytajniki czy wykrzykniki, co jest wśród współczesnych pisarzy coraz bardziej modne, za to lekko i delikatnie snuje swoją opowieść, sprawiając, że zatapiamy się w niej bez reszty. Trzecioosobowa narracja i fabuła, która toczy się dwutorowo na pewno przypadnie do gustu miłośnikom klasycznych powieści, a wstawione co jakiś czas cytaty Elżbiety Bawarskiej rzucają na całość nowe światło.

Reasumując, serdecznie polecam tę książkę. W moim odczuciu jest to powieść na naprawdę dobrym poziomie i  myślę, że przypadnie do gustu nie tylko fanom Sissi, ale także każdemu miłośnikowi ciekawych, a przy tym nieprzesłodzonych powieści obyczajowych.

3 komentarze:

  1. Czuję, że i mnie fabuła by mocno wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam filmy o Sisi, muszę sięgnąć po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie tak samo, niby wiem, że film z Romi jest przesłodzony i podkolorowany, a i tak nie mogę go przestać oglądać. :)
    Nie przeszkadza mi to jednocześnie czytać biograficznych i historycznych książek o tamtych czasach, które są bliższe prawdy. Ot takie życiowe niekonsekwencje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!